Olśniło Cię, że ten fascynujący zawód może być dla Ciebie? Tylko jak się do tego zabrać? Od czego zacząć? Jak zostać analitykiem biznesowym?

Studia dla analityków biznesowych

Zgaduję, że masz więcej niż 19 lat i wybór studiów już dawno za Tobą. Najczęściej analitykami zostają absolwenci 4 kierunków. Czy dokonałeś właściwego wyboru?

Najczęściej analitykami zostają informatycy. Niektórzy mówią, że radzą sobie oni w tym zawodzie najlepiej. Osoba, która miała do czynienia z programowaniem, algorytmami, sieciami lepiej zrozumie co mówią do niej programiści. Kiedy mija wiele lat, a technologia rozwija się jak szalona, to analityk-informatyk, mimo, iż nie zna wszystkich języków programowania, środowisk programistycznych i mnożących się narzędzi wspierających wytwarzanie systemów, to jest w stanie zrozumieć stojące za nimi koncepcje. Zbierając wymagania, potrafi sobie wyobrazić, czego programista potrzebuje do pracy. Sam kiedyś programował. Potrafi też tak mówić do programistów, żeby przetłumaczyć biznesowy bełkot :) A żargon programistów tłumaczy zafrasowanym ludziom „nietechnicznym” na polski.

Na studiach IT poświęcają też najwięcej czasu na przedmioty przydatne w analizie biznesowej. Ja miałam ich kilka. Wybrałam jednak specjalność, która skupiała się na tym w sposób szczególny – Inżynierię Systemów. Jakieś 10 lat temu starsi koledzy opowiadając mi o tym, co robi się na różnych specjalnościach, z tej szydzili, że trzeba kupić sobie dobrą drukarkę ;) Ostatnio podsłuchując rozmowę młodych ludzi na wydziale słyszałam, że trzeba mieć dobrą średnią, żeby się tam dostać. Czasy się zmieniają czy promocja analizy, projektowania i zarządzania projektami robi swoje? Pozdrowienia dla Koła Naukowego Zarządzanie IT.

Inżynieria Systemów i Bazy Danych na kierunku Informatyka na Politechnice Gdańskiej to dobry wybór dla przyszłych analityków, kierowników projektów, testerów i bazodanowców. Pobno specjalizację Analityk Biznesowy IT można zrobić też na Uniwersytecie Szczecińskim – Informatyka i Ekonometria.

Który kierunek jest drugim najczęściej spotykanym w CV obecnych analityków? Zarządzanie. Moim zdaniem, uczą tam rzeczy szalenie ważnych dla analityka. O działaniu i rozwoju organizacji, o procesach biznesowych, o zarządzaniu z różnych perspektyw. Analiza biznesowa i systemowa również się pojawia. Słyszałam jednak od znajomych po zarządzaniu, że dopiero po kilku latach pracy w IT lepiej rozumieją jak tworzy się systemy i dopiero wtedy czyliby się pewniej jako analitycy. Myślę, że ideałem byłoby połączenie zarządzania z informatyką.

Kolejne dwa najczęściej spotykane kierunki to ekonomia i matematyka. Tutaj co prawda stricte o analizie biznesowej nie nauczymy wiele (wcale?). Analitycy tacy jednak często znajdują zatrudnienie w projektach w branży finansowej. I co tu dużo mówić, ich umiejętności są tam wielkim atutem. Analityk-informatyk ma fory w innych branżach, ale w tej jest równie wiele do nadgonienia i dorównania ekonomistom i matematykom, jeśli zadania są bardzo ściśle związane z tą specjalistyczną wiedzą.

Skąd wiem, że tacy właśnie analitycy są na rynku? Pokazuje to Badanie Zarobków i Kompetencji Analityków Biznesowych 2015. Dowiesz się z niego też ile zarabiają absolwenci poszczególnych kierunków.

Czy da się z Ciebie zrobić analityka, jeśli jesteś politologiem, psychologiem albo lekarzem? Wszystko się da :) Musisz się tylko dużo bardziej przyłożyć i nadrobić to, czego nie wiesz. Specjalistyczne studia dają Ci też super start w projektach, gdzie analizujesz np. system medyczny, transportowy czy … (dopisz działkę, w której wymiatasz). Uszy do góry!

Czego się uczyć, żeby zostać analitykiem biznesowym?

Jeśli należysz do szczęśliwców z właściwym dyplomem – gratulacje. Jeśli jednak jesteś w grupie podwyższonego ryzyka i grozi Ci większa ilość nauki – zakasuj rękawy. Podpowiem Ci, co zrobić, żeby upewnić się, że to zajęcie Cię uszczęśliwi i zdobyć potrzebne umiejętności.

Dróg jest kilka. Wybór zależy od zasobności portfela, wolnego miejsca w kalendarzu i Twojej skłonności do poświęcenia się tematowi. Co masz do wyboru? Na pewno pomyślałeś o książkach, kursach, szkoleniach, certyfikatach, studiach podyplomowych. Dobry trop.

W polskich księgarniach znajdziesz już kilkanaście/kilkadziesiąt bardziej znanych tytułów. Wiele zawdzięczamy środowisku naukowemu, ale znajdą się też pozycje od praktyków. Długo by wymieniać w jednym wpisie, więc zapraszam do drugiego :) Książki dla analityków biznesowych już w kolejnym wpisie. Czekaj cierpliwie lub z niecierpliwości podawaj w komentarzu swoje ulubione książki, żeby znalazły się w zestawieniu.

Wiedzę przyswoić możesz sobie także w formie kursu. Ja zapraszam na Kurs Adeptów Analizy na tym blogu, gdzie w 30 dni poznasz podstawy zawodu. Materiały dostawać będziesz codziennie na Twojego maila. Wiele ciekawych kursów prowadzonych przez amerykańskich wykładowców dostępnych jest też na stronie Coursera.

Szkoleń na naszym rynku jest już wiele. Z własnego doświadczenia polecam szkolenia Jarosława Żelińskiego z IT-Consulting i Filipa Stacheckiego z Noble Prog. Znanymi firmami szkoleniowymi są MTDC i Altkom Akademia. Szkolenie to już większa inwestycja (rzędu kilku tysięcy złotych), pozwala jednak spotkać się z ekspertem, zadać pytania, rozwiać wątpliwości i zapytać o ocenę wyników swojej pracy.

Certyfikat, którym możesz pomachać przed nosem pracodawcy daje Ci większą pewność zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną, ale też większą pewność siebie – w końcu coś już tam umiesz, skoro zdałeś egzamin. Co więcej – możesz swój poziom wiedzy porównać do innych – wiem co najmniej tyle, co X. Samo przygotowanie do zdania certyfikatu wymusza też na Tobie naukę ważnych zagadnień. Czy posiadany certyfikat oznacza, że wiesz jak zastosować wiedzę w praktyce? Nie. Czy gwarantuje, że będziesz pamiętał to wszystko, jeśli tego nie używasz? Nie. Czy warto robić certyfikaty? Tak.

Nadal większość ludzi, którzy Cię zatrudniają, nie znają się na analizie. Zostaniesz gruntownie przemaglowany przez innego, bardziej doświadczonego analityka, ale managerowie, liderzy zespołów, kierownicy projektów, HR nie pochylą się z czerwonym długopisem nad Twoimi diagramami. Dla nich certyfikat jest jakimś znaczkiem jakości. Jak Ty oceniłbyś czy masz do czynienia z dobrym dermatologiem? Nie zweryfikujesz tego (o ile nie jesteś po akademii medycznej), więc będziesz szukał zewnętrznych oznak.

Jakie certyfikaty są do wyboru? Mam je zebrane tu: http://analizait.pl/2012/certyfikaty-dla-analityka/

Ciekawym pomysłem są też studia podyplomowe. Koszt jest porównywalny do szkoleń, a czas trwania znacznie dłuższy (co jest wielką zaletą, choć może być też wadą, jeśli np. chcesz spędzać weekendy z rodziną lub na swoim hobby). Na podyplomówce spotykasz także wielu wykładowców, wiesz masz spojrzenie na temat z różnych punktów widzenia. Nawiązane znajomości ułatwią też zdobycie wiedzy o firmach i rynku, a może nawet znalezienie pracy. Studiów stricte analitycznych jest już kilka. Większość w Warszawie (SGH, Koźmiński). Znajdziesz je też na WSB w Gdańsku, Poznaniu.

Jak jeszcze możesz zdobywać wiedzę, umiejętności i znajomości? Warto brać udział w wydarzeniach branżowych. Więcej o wydarzeniach znajdziesz tutaj: http://analizait.pl/2014/blogi-strony-organizacje-i-wydarzenia-dla-analitykow/ a także filtrując wpisy do taga wydarzenia: http://analizait.pl/category/aktualnosci/wydarzenia-info/

Pierwsza praca analityka biznesowego

Masz dobre studia (lub nie) i jesteś tak obkuty z analizy, że możesz recytować BABOK Guide na wyrywki. Tylko jak zdobyć pierwszą pracę? Przeglądając ogłoszenia irytujesz się powtarzanym jak w mantrze „2 lata doświadczenia na podobnym stanowisku„.

Warto uświadomić sobie za co ktoś miałby Ci płacić? Musisz udowodnić, że posiadasz podstawowe umiejętności, których firma potrzebuje – analiza, specyfikowanie wymagań i modelowanie systemów. Zazwyczaj zaczyna się od klepania dokumentacji. Specyfikacja wymagań, modele UML – to opanuj w pierwszej kolejności. Przyda się też wiedza o projektach informatycznych, zwinnych podejściach i zagadnienia miękkie: współpraca w zespole, rozwiązywanie konfliktów, komunikacja.

Po co firmie te specyfikacje? W niektórych projektach jest to wymóg (zapis w umowie, przepisy w sektorze publicznym), z którego trzeba się wywiązać. Firmy zatrudniają kogoś, kto się tym zajmie i odciąży programistów czy kierowników projektów, którzy są przecież stworzeni do innych rzeczy. Niekiedy dokumenty są ważne, gdyż firmy dostawcy i klienta są tak duże, że bez udokumentowania tego, co robią, nikt by się w tym nie połapał. Teraz, ani wieki później, kiedy projekt będzie nadal w toku.

Magiczne 2 lata pojawiają się z ofertach z prostego powodu. Zatrudnianie młodego analityka to nie wielka korzyść, a raczej inwestycja. Jeśli firma ma konkretne problemy do rozwiązania, nie chce powierzać ich nowicjuszowi. Bo albo szanse na dobrą jakość będą niskie, albo spędzą sporo czasu ucząc, doradzając i poprawiając po Tobie, nie wykonując w tym czasie swojej dotychczasowej pracy. Czy zatem nie ma dla Ciebie nadziei?

Ależ skąd! Są firmy, które potrzebują dokumentacji i zatrudnią do tego osobę nawet z zerowym doświadczeniem. Nie jest jednak powiedziane, że ta praca nie może Ci się spodobać, poznawane systemy nie będą dla Ciebie intelektualnym wyzwaniem, zbierane doświadczenia będą nieocenione (przekroczysz magiczną barierę 2 lat i poznasz projektowe życie), a jeśli będziesz kumaty i miał inicjatywę, to z czasem firma nabierze do Ciebie zaufania i będzie powierzać coraz bardziej samodzielne zadania.

Możesz też trafić na staż lub pierwszą pracę bez doświadczenia. Z moich obserwacji wynika, że będzie raczej mała albo bardzo duża firma. Małe firmy mają często mniejsze budżety, więc cenią bardziej ludzki potencjał i ogólne ogarnięcie niż doświadczenie. Wierzą, że mogą się rozwijać razem z młodym analitykiem. Z kolei bardzo duże firmy liczą na to, że są na tyle atrakcyjne, że wezmą Cię, wychowają, zainwestują w Ciebie czas i za jakiś czas będą mieli dobrego, pełnowartościowego specjalistę znającego ich firmę i produkty.

Szukaj zatem oferty bez doświadczenia, bo możesz taką znaleźć! A jeśli nie, to jest jeszcze inny sposób. Zacznij od pracy na innym stanowisku!

Czy można się przekwalifikować na analityka biznesowego?

Życie pokazuje, że owszem – można. Spotykane są stanowiska-hybrydy łączące zadania analityka z zadaniami programisty, testera, UX, kierownika projektu, architekta, managera czy wdrożeniowca. Możesz znaleźć pracę łączącą zawody, albo zacząć od jednego z nich, by za jakiś czas, mając już doświadczenie w projektach informatycznych, dokonać zwrotu w karierze w kierunku analityka biznesowego. Wtedy będzie już łatwej. W szczególności, jeśli zmiana będzie w obrębie jednej firmy – będziesz dodatkowo miał wiedzę o systemach, znał współpracowników, klientów, a to wielki atut.

Jeśli obecnie masz zerowe doświadczenie i jesteś spoza IT, najłatwiej będzie Ci zostać testerem lub UX. Na takich stanowiskach zaczynają często młodzi. Pozyskaj jednak wiedzę z tych obszarów, żebyś dobrze realizował swoje zadania. A jest się czego uczyć. Dobrze też, gdybyś przejawiał faktyczne zainteresowanie tematem i współgrające cechy osobowości.

Jeśli jesteś po IT, zacznij jako programista. Nie dość, że zdobędziesz doświadczenie w projektach, to jeszcze zdobędziesz gruntowną wiedzę, która pozwoli Ci być skuteczniejszym analitykiem, bo będziesz dokładnie wiedział, czego taki programista potrzebuje. Jeśli przekwalifikujesz się na analityka w tej samej firmie – będziesz znał system od podszewki.

A co jeśli jesteś osobą z dużym doświadczeniem, ale z zupełnie innej bajki? Dostaję od Was wiele takich pytań. Ludzie ci mają niekiedy naprawdę imponujące doświadczenie na innych stanowiskach czy w innych branżach. Są rozczarowani swoim obecnym zajęciem, a natknęli się na analizę biznesową i wierzą, że to może być czymś stworzonym właśnie dla nich.

Jak najbardziej, możesz się przekwalifikować. Naturalnie, będziesz mieć braki w tej dziedzinie, więc wróć do punktu o tym, czego (i z czego) się uczyć. Musisz nadgonić i zdobyć minimalne umiejętności, za które ktoś będzie chciał Ci płacić. Wymaga to cierpliwości i determinacji, ale z czasem kula śniegowa się rozpędzi.

Zdaj sobie jednak sprawę ze swoich atutów, które możesz wykorzystać szukając pracy. Masz za dobą lata doświadczeń i tym przewyższasz swoich młodych konkurentów. Wykorzystaj znajomość ludzi i firm, z którymi pracowałeś – może będą to Twoi pracodawcy, a może klienci – któż dzisiaj nie potrzebuje oprogramowania? Znając inną branżę możesz zostać analitykiem w projekcie kręcącym się wokół tego tematu.

Będąc starszym miałeś też więcej czasu, żeby dobrze opanować komunikację z klientami, negocjacje, rozwiązywanie konfliktów. Wiesz więcej o świecie, biznesie – tym wygrywasz z młodymi. Jeśli 15 lat pracy już za Tobą, ale ani roku nie spędziłeś nad analizą, to cóż, nie będziesz pewnie zarabiać tyle, co analityk z 15-letnim doświadczeniem. Rekompensatą jednak będzie Twoje wejście w świat nowego zawodu, pełnego wyzwań i fascynujących tematów.

19 KOMENTARZE

  1. Jako tester, absolwent socjologii, zaczynający pracę jako analityk, szkolący się codziennie z różnych zagadnień, dziękuję za ten artykuł i nie mogę się doczekać kolejnych artykułów! Zawzięcie dążę do celu i takie teksty motywują mnie do osiągania celów. Oczywiście jestem „w tyle” przez moje wykształcenie, ale staram się nadrobić ciężką pracą, uporem i wykorzystując moje umiejętności miękkie. Jest ciężko, ale… jak mnie się podoba ta analiza. :-) Pozdrawiam serdecznie!

  2. Cieszę się, że udało się przekwalifikować i przede wszystkim odkryć zajęcie, które tak bardzo Ci się podoba. Życzę przyjemnej dalszej zawodowej drogi. Wydaje mi się, że socjologiczną wiedzę też można wykorzystać w analizie przewidując zachowania użytkowników i analizując działanie organizacji? O jakich tematach chciałbyś jeszcze tu przeczytać? Pozdrawiam :)

  3. Mogę również polecić Studia Podyplomowe zintegrowane zarządzanie w IT oferowane przez WSAiB, które w swoim zakresie obejmują egzamin jednego z proponowanych certyfikatów. Bezpośrednio tematów analizy nie poruszają, ale sporo na temat projektów IT.

    Ja obecnie rozpoczynając swoją przygodę w analizie, a także pisząc pracę dyplomową nt. roli analityka, korzystam głównie z takich pozycji jak:
    – Karl Wiegers, Joy Beatty: Specyfikacja oprogramowania. Inżynieria wymagań. Wydanie III, Helion
    – Bartosz Chrabski, Karolina Zmitrowicz: Inżynieria wymagań w praktyce, PWN

    Jeszcze 2 lata temu w Trójmieście ciężko było znaleźć ofertę staży, dlatego zdecydowałam się na HelpDesk, co pozwoliło mi poznać systemy. Dzięki temu, teraz jako analityk, łatwiej jest mi brać udział w ich rozwijaniu, gdyż są one bardzo rozbudowane, powiązane ze sobą… Polecam również taką ścieżkę ;-)

    Ps. Bardzo ciekawy artykuł, zwłaszcza dla osób początkujących :-)

  4. Ciekawy artykuł! Z moich obserwacji wynika, że programiści bardziej nadają się jednak na analityków systemowych, a nie biznesowych. Nie chcę tutaj jechać stereotypami, ale oni najczęściej mają więcej wiedzy niż umiejętności miękkich ;) Po drugie często wpadają w pułapkę, tworząc dokumentację „pod siebie”, to znaczy w pełni logiczną, ale mniej zrozumiałą po stronie biznesu, a nawet dla drugiego programisty. Kolejna rzecz, bardziej „biznesowy” analityk nie będzie przekładał od razu w myślach wymagań do pudełek „da się” albo „niewykonalne”, tylko zapewni większy margines na przeróżne koncepcje. Nie wiem czy to nie jest tak, że obecnie spora część analityków to np. byli programiści albo osoby kształcące się w tym kierunku, tylko dlatego, że to oni historycznie byli pierwszymi przedstawicielami tego zawodu…

  5. W pełni zgadzam się z tym co napisał Paweł. Mimo całej sympatii do tego bloga, to jednak w tym wpisie prezentujesz dość sztampowe i archaiczne podejście do zawodu, IT-centryczne, typowe dla absolwentów uczelni technicznych.
    „Czy da się z Ciebie zrobić analityka, jeśli jesteś politologiem, psychologiem albo lekarzem? Wszystko się da :)” Otóż… najlepsi analitycy biznesowi, jakich poznałem albo wykształciłem byli humanistami… po filozofii, socjologii, politologii, filologii. Prawdopodobnie dlatego, że byli pasjonatami. Kierunki typu informatyka kształcą masowo, ale jednak dość powtarzalne i przeciętne klony, bardziej wyrobników, niż mistrzów zawodu. Analityk to przede wszystkim obycie, umiejętności miękkie, pasja do opisywania i porządkowania rzeczywistości, bycie „filozofem” biznesu, zadającym ciągle pytania po co robimy to co robimy, jaki jest sens wdrażanych zmian, motywującym ludzi do refleksji nad własnymi decyzjami, rozwoju, itd.
    Analiza systemów IT to tylko niewielki fragment analizy biznesowej, najbardziej znany ale też – nie ukrywajmy – najłatwiejszy pod względem warsztatowym, ograniczony do zaledwie jednego wymiaru organizacji – tj. narzędzi, którymi ludzie się posługują. Dominuje w Polsce, bo taki a nie inny to kraj, gdzie IT jest najszybszą ścieżką przenoszenia trendów z zachodu. Takich analityków pewnie jest najwięcej, bo są na dole hierarchii analitycznej :-) Ale analitykami biznesowymi są też analitycy strategiczni, architekci biznesowi, analitycy procesowi od LEAN albo Six Sigma, a tutaj złożoność rozwiązywanych problemów jest daleko większa.

    • Pisząc o archaicznym podejściu masz na myśli to, że twierdzę, że większość analityków biznesowych jest z IT? Z badania przeprowadzonego na czytelnikach tego bloga, tak to właśnie wygląda. Ponad połowa ma skończone jakiegoś rodzaju studia informatyczne. Kolejne najliczniejsze grupy to właśnie ekonomia, zarządzanie i matematyka. Zdarzają się prawnicy, socjologowie, marektingowy, nawet górnicy. Osoby spoza kręgu wykształcenia technicznego to jednak 6% osób.

      Wiele firm twierdzi, że najlepiej sprawdzają im się analitycy po IT. Zgodzę się, że humanistyczny aspekt osobowości i kompetencje miękkie jest w tym zawodzie kluczowy. Nie znaczy to jednak, że informatycy-analitycy są go pozbawieni  Tak samo w drugą stronę – humanista może dobrze myśleć logicznie i systemowo.
      Wierz mi, że na informatyce nie brakuje pasjonatów. Wiele osób potrafiło poświęcać kilka-kilkanaście godzin dziennie nad tym, czym się zajmuje i nie móc się oderwać od komputera. Nawet jak to robili, to myśli i rozmowy często krążyły i tak wokół tematu. Nie jest to zjawisko często spotykane. Nie twierdzę, że humaniści nie żyją swoim zawodem, bo pewnie w wielu przypadkach tak właśnie jest.

      To prawda, że ten zawód to obycie, umiejętności miękkie, pasja, zadawanie pytań i skłanianie do refleksji. Bycie mistrzem bierze się jednak przeważnie z gruntownego poznania fachu i jego podstaw. Kiedy ma się dobrze opanowanych wiele podstawowych narzędzi, nabiera się swobody i zaczyna improwizować, kierować się intuicją, łamać zasady. Niektórzy zrobią to doskonale całkowiecie intuicyjnie, ale mówimy tu o geniuszach niezwykle rzadkich na skalę świata.

      Z drugiej strony dobrzy „wyrobnicy” jak ich nazywasz, osoby podążające za ustalonym schematem są bardzo potrzebne, bo na nich w dużej mierze opiera się siła „wytwórcza” na rynku. A i takich nam brakuje! Nadal rzadko spotykam dobrych, metodycznych inżynierów wymagań a zbyt często ludzi, którzy robią analizę po swojemu, jak im wyjdzie, intuicyjnie. Efekty pracy z takim podejściem są bardzo słabe i powodują dużo problemów w projektach. Mamy tu dużo do nadrobienia i szanuję każdą osobę, która podejmuje wysiłek, żeby zapoznać się ze standardami wypracowanymi przez wiele (naście, dzisiąt) lat. Tego nam brakuje.

      Na pewno analitycy strategiczni, architekci biznesowi, analitycy procesowi od LEAN albo Six Sigma mają szalenie ciekawe i wymagające zawody. Bardzo niewielu też takie odpowiedzialne zadania wykonuje. I skoro są takie wymagające, to nie wskakuje się tam po studiach. Od czegoś trzeba zacząć, trzeba przejść długą drogę. Napisałam w tym artykule jak można zacząć, jak najczęściej zaczynali inni. Napisałam, że można zostać analitykiem także przechodząc inną drogę. Jeśli masz dodatkowe spostrzeżenia, których nie widzę z mojej perspektywy i doświaczeń, zapraszam Cię do napisania artykułu i podzielenia się tym z czytelnikami.

  6. Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda dzień pracy analityka w większej firmie. Zdaje sobie sprawę że w każdym przypadku się to różni ale tak mniej więcej chciałbym żebyście nakreślili ile mniej więcej czasu spędzacie nad:
    -wyjazdami poza firmą w celach kontaktów z klientem, pozyskiwaniem wymagań itd.
    -pracy przy biurku, analiza, modelowanie, tworzenie rozwiązań, pomoc przy testach, walidacja itp
    -spotkania w zespole omawianie zagadnień, funkcjonalności
    -i inne ciekawe rzeczy z dnia pracy analityka
    tak pokrótce :)

  7. Jako studentka ostatniego roku na kierunku Zarządzenie Informacją, mogę z czystym sumieniem polecić ten kierunek. Jest on oferowany przez Polsko-Japońską Akademię Technik Komputerowych. Jedną z możliwych specjalizacji jest analiza biznesowa. Studia są o tyle ciekawe, że łączą zajęcia stricte informatyczne i stricte biznesowe (dla przykładu są to zajęcia takie jak: statystyczna analiza danych, projektowanie systemów informatycznych, programowanie obiektowe, bazy danych, hurtownie danych, podstawy zarządzania i organizacji, mikroekonomia, podstawy prawne funkcjonowania biznesu, rachunkowość i finanse przedsiębiorstw i wiele, wiele innych :) ) Sama przebranżowiłam się po zdobyciu tytułu magistra historii i chociaż było ciężko, uważam że naprawdę warto. Aktualnie pracuję już jako młodszy analityk biznesowy :)

    • Pani Marto.
      A jak Pani się udało znaleźć zatrudnienie w tym kierunku ?
      Poprzez praktyki ? Czy może po szkole wyszukała Pani po prostu pracodawce ?

      • Panie Jakubie,
        Podczas studiów otrzymałam ofertę od znajomej, która po zakończeniu praktyk została zatrudniona w dziale architektury IT jednej z firm. Poleciła mnie swojemu pracodawcy i w ten sposób znalazłam zatrudnienie w zawodzie (bez wcześniejszego doświadczenia). Ale muszę przyznać, że na grupie FB studentów PJATK bardzo często pojawiają się oferty pracy dla analityków, również bez doświadczenia.

        • A jaką specjalizacje Pani wybrała ?
          I czemu akurat ta szkołą ?
          Czy było trudno ?
          Oraz zaocznie czy dziennie.
          Ale prawdopodobnie dziennie :)
          Coś tak czuje.
          Bardzo proszę o odpowiedź.
          Dziękuję i pozdrawiam.

          • Specjalizacja: Analiza biznesowa
            Czemu ta szkoła? Przypasował mi kierunek Zarządzanie Informacją, który w momencie kiedy rozpoczynałam studia był w ofercie tylko tej uczelni. Do tego znajomi po tej uczelni byli zadowoleni, stąd decyzja.
            Czy było trudno – to pojęcie względne :) Dużo osób zrezygnowało ze studiów po przedmiotach taki jak analiza matematyczna czy projektowanie systemów informatycznych. Mi udało się skończyć studia bez żadnych powtórek i nie powiem żebym musiała wkładać jakoś strasznie dużo pracy w przygotowanie się do zaliczeń i egzaminów (może to kwestia tego, że kończyłam wcześniej inne studia i wiedziałam już „jak się uczyć”).
            Tryb – zaoczny. Informacyjnie: studia dzienne trwają o jeden semestr krócej (7 semestrów) i z relacji wykładowców poziom studentów i co za tym idzie samych zajęć, jest dużo niższy. Wynika to zapewne z tego, że na studia zaoczne idą już raczej osoby z pewnym doświadczeniem zawodowym (niewiele jest tu osób bezpośrednio po maturze).

          • Dziękuje bardzo Pani Marto za odpowiedź :)
            No to tym bardziej jestem w przekonaniu do zaczęcia nauki na nowo.
            Właśnie na Analityka biznesowego.
            Sam jestem po licencjacie ale po zarządzaniu w logistyce.
            A jakoś mnie ciągnie w Analizę…
            Obym sobie poradził :)
            Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam

          • Jeszcze tylko jedno pytanie.
            Jak Pani juz pracuje jako analityk biznesowy.
            Co dokladnie czym dokładnie zajmuje się analityk biznesowy ?
            Pytanie do wszystkich, kto może coś na ten temat powiedzieć.
            Pozdrawiam

  8. Bardzo ciekawy artykuł. Obecnie staram się o pracę testera oprogramowania oraz certyfikat istqb, a artykuł nakłonił mnie do większej inicjatywy z swojej strony. W przyszłości, myślę by rozwijać się w stronę analityki biznesowej oraz rozwijania umiejętności w drodze IQBBA.

  9. Bardzo ciekawy artykuł. Obecnie staram się o pracę testera oprogramowania oraz certyfikat istqb, a artykuł nakłonił mnie do większej inicjatywy z swojej strony. W przyszłości, myślę by rozwijać się w stronę analityki biznesowej oraz rozwijania umiejętności w drodze IQBBA.

    • Hej. Cieszę się, że pomógł. Jaka dodatkowa inicjatywa przyszła Ci do głowy? Testowanie to też fajna działka. Ciekawe co Tobie bardziej przypadnie do gustu – zostać w testach czy przejść w stronę analizy. Jak postanowisz jednak pójść bardziej w analizę, to zapraszam częściej na bloga :) Powodzenia

  10. Przeczytałam kilka artykułów i po namyśle postanowiłam napisać.

    Jako laik w temacie powiem tak : bardzo przydatna i ciekawa strona.
    Pewne posty są jak kompas dla początkujących, jednakże w dalszym ciągu mam wątpliwości.
    Z racji tego, że właśnie stoję na rozdrożu wyboru studiów podyplomowych: Analiza Systemowa i Biznesowa na jednej z publicznych uczelni będę wdzięczna za drogowskaz, Twoją i Waszą radę.

    Tak jak w artykule wspomniano, nie mam już 19stu lat. Obecnie pracuję w dziale analiz danych-współpracuję z Biznesem jak i z działami IT. Pojęcia takie jak Scrum, WIP, BL są mi znane. Mam naturę dość detalicznej osoby ( dbałość o szczegóły, opisowość). Chciałabym zrozumieć bardziej specyfikę pracy IT ale i także podejście biznesu aby móc zrozumieć oczekiwania dwóch stron i następnie to połączyć . Jest jednak ALE ….. jestem humanistką przez duże H:)

    Matematyka nigdy nie była moją mocną stroną. Nigdy nie pisałam makr , ani kwerend w SQLu.
    Nie mając podstaw programowania, ani dyplomu uczelni ekonomicznej czy zdołam przebrnąć przez takie studia?
    Na ile przedmioty związane z modelowaniem opierają się o czystą matematykę?

    Będę bardzo wdzięczna za Twoją, Waszą opinię!
    Pozdrawiam serdecznie

    • Cześć :) Brzmisz jakbyś miała serce do tej pracy, a to najważniejsze. To jest ciągła nauka i poszerzanie kompetencji, więc trzeba mieć jakiś „driver”. Nie wiem czy ktoś z pełnym przekonaniem może powiedzieć, że już ma wszystko, co do analizy potrzebne w małym palcu.

      W analizie ważne jest logiczne myślenie, czy jak to się mądrze mówi „myślenie systemowe”. Jeśli pociągniesz sznurek w jednym miejscu, to musisz wiedzieć, co innego się przez to może zepsuć. Tym systemem może być system IT ale też cała organizacja. Pomagają tu własne predyspozycje, ale też na wszystko są metody wspierające w tym analityków i można się ich nauczyć. Myślenie analityczne też się przydaje. Zobacz tu: http://analizait.pl/2015/podstawowe-kompetencje-analityka-2/

      Modelowanie to nie matematyka. Praca analityka nie wymaga doświadczenia w programowaniu. Pomaga natomiast zrozumienie na czym tworzenie systemów polega, jakie są ograniczenia, mechanizmy, co jest łatwe, a co trudne i czasochłonne, jakie są dobre praktyki. Jeśli to wiesz, to łatwiej jest dogadywać się z programistami i dostarczać im informacje, które będą potrzebne do wykonania ich pracy. Zrobiliśmy z Igorem Kurs IT dla analityków, żeby mogli właśnie liznąć takich ważnych podstaw: http://analizait.pl/kurs-it-dla-analitykow/.

      SQL się przydaje, ale też zależy do jakiego projektu i jakiej branży trafisz. Tworzenie aplikacji dla klientów do szukania informacji o zdrowych przepisach to coś innego niż wprowadzanie zmian w operacjach bankowych.

      Myślę, że jeśli masz determinację, to jako Humanista przejdziesz te studia. Przyda się zdolność szybkiego uczenia i inne kompetencje wymienione we wspomnianym wyżej artykule. Reszty musisz się po prostu nauczyć, przyswoić. Ale to chyba codzienność większości z nas w tym zawodzie :)

      Trzymam kciuki :) I daj znać jak było ;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ