Czy analitycy wyginą?

Czy analitycy wyginą? Bo przecież agile i w ogóle. To pytanie zadał Radek. I teraz pewnie żałuje, bo jak przystało na analityka na wyginięciu, napisałam więcej niż się komuś chce czytać 😀 Ale cóż – nie doczytasz, to się nie dowiesz 😉 A nuż, widelec, potrzebujesz zabić trochę czasu przy piąteczku – proszę bardzo 🙂

Skąd to pytanie?

Jeśli nie jesteś „z branży”, to możesz się zastanawiać skąd w ogóle takie pytanie? 😉 Ano, już spieszę z odpowiedzią.
W oczach wielu osób analityk jest kimś, kto jest specem od pisania dokumentacji. Opisuje wymagania i rozwiązania bardzo szczegółowo. On kontaktuje się z klientem, zadaje pytania, a potem tę wiedzę przekłada na dokumenty. Zespoły developerskie kontaktują się z analitykiem (jest takim proxy – pośrednikiem do klienta) i on im mówi, co mają robić, albo przesyła dokumentację do czytania. Zbieranie wymagań i pisanie dokumentacji trwa długo. Niektórzy opisują wymagania, robią 17 rodzajów diagramów (żeby jeszcze! ale często to tylko proza), opisują pola na interfejsie użytkownika i pola w bazie danych. Robią to dla całego projektu za jednym posiedzeniem. A co, jeśli po drodze zdarzy się błąd…? Zespół czeka, produkcja stoi, data wydania się oddala. Developerzy się denerwują, bo nie po to zrobili inżyniera, żeby teraz nie mieć nic do powiedzenia, kiedy widzą, że wymaganie czy rozwiązanie jest z d… z deka bez sensu.
Świat IT kieruje się teraz w stronę zwinności (tzw. agile), który to z manifestu nawołuje:

  • rozmawiajmy bezpośrednio, a nie przez procedury i narzędzia,
  • najważniejsze to zrobić działający system, a nie dokumentację,
  • współpracujmy z klientem, a nie bunkrujmy się kontraktami,
  • odpowiadajmy na potrzeby, a nie trzymajmy się planu, bo taki był plan.

W praktyce zdarza się tak, że zespół developerski nie chce rozbudowanej dokumentacji, nie chce jej czytać (woli, żeby ktoś przyszedł i opowiedział, co jest do zrobienia), nie chce, żeby czekanie na nią blokowało wytwarzanie, chce znać potrzeby z pierwszej ręki (np. rozmawiając z klientem, a nie przez dokumentację analityka), chce proponować zmiany, sposób wykonania, a nie mieć narzuconych bezsensowych projektów.
Skoro zatem szczegółowa dokumentacja nie jest potrzebna, to czy analitycy wyginą?

Kim jest analityk? Co robi analityk?

Co masz w głowie, kiedy mówisz „analityk”? Bo analityk analitykowi nierówny 😉 Czy masz na myśli „pisarzy dokumentacji”? Dokumentacji free-stylowej, dokumentacji „nieważne, że bez sensu, ale muszę wypełnić ten szablon” czy dokumentacji z dobrych praktyk pisanej przez kogoś, kto się w tym kształcił? Czy masz na myśli tych, którzy idą na spotkanie i tworzą transkrypcję rozmowy? Czy tych, którzy zadają sensowne pytania, wyciągają wnioski, przetwarzają, analizują i syntezują informacje? Czy może tych, którzy dbają o to, by działania przynosiły biznesową wartość eksperckimi sposobami? Czy chodzi o tych, którzy siedzą z nosem w bazie danych czy tych, którzy biegają po całej firmie? Czy o tych, którzy dokumentują wytwarzane aplikacje, modelują procesy, robią warsztaty z klientami i developerami, opiekują się merytorycznie danym systemem czy obszarem biznesowym, doradzają rozwiązania dyrektorom i zarządom? O których pytamy? Czy którzy analitycy wyginą?
Bardzo lubię wracać do definicji z BABOK Guide, bo uważam ją za bardzo trafną. Mówi ona o tym, że analiza to „określanie potrzeb i rekomendowanie rozwiązań”. Co z tego wynika?

  • Wielu analityków ze stanowiska nie pasuje do tej definicji 😉 Jeśli „naciapie” dokumentacji, ale na pytanie o to jaki jest w zasadzie problem, jaka jest potrzeba, cel tylko rozdziawia buzię, bo nikt tego do zanotowania nie podał, no to… cóż. Jeśli spisał 500 wymagań, ale nie potrafi zarekomendować rozwiązań, to nie o to nam w tej analizie chodziło. Nie jedziemy na akrod na liczbę stron.
  • Analizę może robić ktoś, kto ma w stopce w mailu prezes, UX, Product Owner, developer, architekt, sprzedawca, kierownik, specjalista do spraw XYZ, itp. itd.

Czyli kto ma dokładnie wyginąć? 😉
Co mogą robić analitycy?

  • Pomagać zajętym PO
  • „nauczyć się jeszcze jakiejś przydatnej rzeczy”
  • Analizować zarządzanie w firmie
  • Analizować procesy
  • Analizować aplikację biznesową
  • Doradzać jako ekspert dziedzinowy
  • Szkolić innych jako trener
  • Doradzać firmie swojej lub różnym firmom jako konsultant
  • Tworzyć dokumenty
  • Opisywać interfejsy i bazy danych
  • Podążać za głosem serca – robić to, do czego ciągnie, niekoniecznie mając na to jedną nazwę
  • … <wstaw inne>

Co mówi nam świat?

Nie ma sensu, żebyś czytał ten rozdział. Z powodu psychologicznego efektu potwierdzenia. Uważam, że analitycy nie wyginą i prawdopodobnie zauważam tylko fakty potwierdzające tę tezę, a ignoruję inne. Jeśli jednak jesteś ciekawy, jakie głupoty ponawypisywałam, to proszę bardzo 🙂 A może też konkluzja nie będzie do końca taka różowa? Jeśli nie przeczytasz dalej, to się nie dowiesz 😉
Mogłabym pewnie porobić rzetelne badania i wstawić konkretne źródła i liczby, ale… czy możesz potraktować to bardziej jak rozmowę w kawiarni (kiedy pytasz „Hania, jak myślisz, czy analitycy wyginą?”) niż jak doktorat? Jak masz ciekawe źródła, dodaj w komentarzu, to będziemy edytować artykuł 😉

Liczba ofert pracy?

Rośnie. Patrząc na trójmiejski rynek na pracuj.pl, to przez ostatnie 5-6 lat liczba ofert w danym momencie wzrosła z 6 do 36. Badań czy statystyk nie widziałam, ale taka jest moja zrobiona na szybko perspektywa lokalna.

Liczba osób, certyfikacji, spotkań branżowych

Kiedyś, żeby spotkać analityka, to trzeba się było nieźle napocić. Było w Trójmieście kilka takich osób i byłam zaszczycona, kiedy mogliśmy się spotkać 🙂 Dziś analityków jest wielu, wystarczy przejść do firmy, pokoju, biurka obok. Certyfikat z analizy kilka lat temu miało tyle osób co na palcach jednej ręki. Teraz to już w dziesiątkach można liczyć, jak nie w setkach. Spotkania branżowe kilka lat temu kojarzę tylko IIBA. Teraz mamy ze 3-4 duże konferencje rocznie w Polsce, nie licząc lokalnych meetupów.

Trendy za granicą?

Zawód ma się dobrze 🙂 Mam wrażenie, że na zachodzie (wyłączając nieco Niemców) od początku postrzegali tę pracę pełniej niż my – bardziej jako konsultant dla biznesu. Stąd rozdział o analizie organizacji, analizie strategii w BABOK Guide. Polacy i Niemcy mieli często spojrzenie bardziej systemowe, bliższe strukturom danych, wymaganiom.

Automatyzacja i robotyzacja

Na jednej z konferencji ReQuest wystąpił prof. Andrzej Sobczak poruszając temat automatyzacji i robotyzacji oraz sytuacji analityka na tym tle. Padło pytanie